BRATERSTWO POLSKO - ROSYJSKIE

Terespol "Drogi Zwycięstwa." Dzień pierwszy...

Nareszcie mam możliwość publikacji i podzielenia się ze wszystkimi wspomnieniami bardzo żywymi, ponieważ całkiem niedawno zakończyliśmy rajd motocyklowy „Drogami Zwycięstwa” Nie miałem możliwości bezpośrednich relacji, ponieważ w czasie trasy mieliśmy utrudniony dostęp do Internetu a gdy już udało się nam uzyskać połączenie, po prostu brakowało sił na przygotowywanie materiałów. Byliśmy non-stop w podróży … Na stacjach benzynowych łapaliśmy Internet jednak, co było bardzo dziwne, łącze darmowe zostawało odcinane, zaledwie po kilku minutach. Takie zjawiska bardzo dziwne miały miejsce od początku Czech do samego Berlina… Do Terespola dojechaliśmy dzień wcześniej w godzinach wieczornych.. Słowacy przywitali nas na wejściu. Mili i sympatyczni ludzie. Po przygotowaniu samochodu, nagłośnienia i materiałów promocyjnych. Od razu nawiązała się więź przyjaźni, dołączyli do Niemcy, Rosjanie i Czesi, posiedzieliśmy wspólnie w restauracji było bardzo wesoło, wielu z nas znało się ze sobą z ostatniego rajdu. Omówiliśmy sprawy „Dróg Zwycięstwa” - dotyczące następnego dnia. Podzieliliśmy się spostrzeżeniami oraz wnioskami z poprzedniego roku. Nadmieniam, że BPR było odpowiedzialne za ceremonię. Liczyliśmy na to, że Nocne Wilki zostaną wpuszczone do Polski jednak sytuacja powtórzyła się, także nie mieliśmy złudzeń. Do kraju wpuszczono 6 motorów, jednak żadnego obywatela Federacji Rosyjskiej. Darek Kaczmarczyk prezydent oddziału Nocnych Wilków w Polsce, został wpuszczony do kraju, ponieważ jest obywatelem polskim. Ruszyliśmy całą kolumną do Warszawy, przy dźwiękach muzyki patriotycznej z naszego megafonu. Złożyliśmy kwiaty na grobie Nieznanego Żołnierza oraz w mauzoleum Żołnierzy Radzieckich. Zainteresowanie ludzi bardzo duże, na ustach przechodniów przypadkowych nie dało się ukryć zdziwienia, na widok Radzieckiego Żołnierza salutującego w czasie składania kwiatów przez uczestników „Rajdu Zwycięstwa”. Nie natrafiliśmy na jakiekolwiek ślady fobii, skierowanej w naszym kierunku. Ze względów bezpieczeństwa zameldowaliśmy się za miastem na wypoczynek. Oznakowanie naszego samochodu w symbolach Braterstwa Polsko – Rosyjskiego, mogło przyciągać przeciwników naszej akcji, także woleliśmy nie ryzykować, przynajmniej w pierwszy dzień. Grafik bardzo napięty, wieczna gonitwa jednak nie oszczędzaliśmy sprzętu. Prawdziwą nagrodą za zmęczenie były pomniki, na których mieliśmy możliwość oddawać hołd poległym bohaterom wspólnie z uczestnikami dróg zwycięstwa. Zadanie zrealizowaliśmy w 110 % także jesteśmy strasznie, zmeczeni ale szczęśliwi. Pozwoliło to nam wierzyć w to, że jak bardzo czegoś pragniemy i ciężko pracujemy na nasze mażenia, to wcześniej czy później nagroda zawsze będzie na nas czekać...

© 2014 Wszystkie prawa zastrzeżone.

Załóż własną stronę internetową za darmoWebnode