BRATERSTWO POLSKO - ROSYJSKIE

Nie dajmy się wciągnąć do brudnej gry politycznej !

Apeluję do wszystkich członków i sympatyków Braterstwa Polsko – Rosyjskiego, w tym wszystkich ludzi, którym bliska jest przyjaźń i dobre stosunki z Federacją Rosyjską. Nie dajmy się wciągnąć do brudnej gry politycznej. Nie trudno zauważyć jak bardzo wpływa wyuzdana psychotechnika dziennikarska na manipulowanie relacjami polsko – rosyjskimi. Polacy są szczuci na Rosję, a Rosjanie na Polaków. Odbywa się to za pośrednictwem „cichych wrogów” obu narodów. Dlaczego obu narodów? To proste…, Jeżeli ktoś stosuje chwyty publicystyczne, sprytnie pisząc, których wewnętrznym znakomicie zakamuflowanym celem jest podsycanie nienawiści (nie ma to istotnego znaczenia, w którą stronę) jest wrogiem obu stron, bo działa na szkodę przyjaźni i dobrych relacji obojga narodów. Odbywa się to poprzez przemyślane działania, gdzie tłem jest scena aktualnych wydarzeń politycznych.

 

Powstała swoista wielka bańka mydlana, która w każdym momencie może pęknąć. Wykorzystywane w tym celu informacje są odpowiednio preparowane, aby Polaka przedstawić w złym świetle, co nie sprzyja propagowaniu przyjaźni, a wręcz podsyca polonofobię, dając zafałszowany obraz polskiego narodu. Owszem nie wszystko jest białe, jak by się wydawało, ale parcie na negatywne spostrzeganie polskiego społeczeństwa, jest nie tyle, nie dopuszczalne, ale skłania nas do zadumy nad tym, w czyim interesie jest, aby Polaków maksymalnie poróżnić z narodem rosyjskim. Już nie tylko na poziomie politycznym, ale także na poziomie ludzkim. Wykorzystywani są do tego tzw. pożyteczni idioci, którzy potrafią narobić wiele szkód.

 

Braterstwo Polsko - Rosyjskie zawsze starało się przedstawić pozytywny obraz Polaka w oczach Rosjan, a Rosjan w oczach Polaków, bo to jest elementarny przykład propagowania przyjaźni. Należy odkrywać pozytywne aspekty obu narodów, co w przyszłości ma być podwaliną do faktycznej poprawy relacji na szczeblu Polska – Rosja. Niestety zadanie jest bardzo utrudnione patrząc przez pryzmat działań prowokatorów takich jak np. Maciejczuk i Korejba. Oni są prekursorami. Są opłacani i działają na zlecenie bliżej nieznanych sił, którym dobre relacje polsko - rosyjskie nie leżą w interesie. O tym już wszyscy wiemy. Sprawa jasna… patologia, jaką jest „Prostytucja Dziennikarska” zbiera swoje żniwo bezustannie.

 

Pomijając tych dwóch panów, muszę przytoczyć zjawiska nie mniej szkodliwe, z którymi zderzamy się, na co dzień, jednak nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jaki wywierają wpływ na opinię publiczną. Prawdopodobnie te same komórki, które inspirują wyżej wymienionych prowokatorów, szukają innych źródeł, z których skutecznie mogą powoli dozować odpowiednio zakonspirowaną propagandę. W całym tym galimatiasie najważniejsze jest, aby trzymać fason i nie dopuścić do tego, aby ludzie szerzący antypolską propagandę mieli szansę zaistnienia. Którzy z różnych powodów nienawidzą Polaków lub Rosjan, ze względów ideologicznych, rasistowskich, prywatnych, materialnych czy po prostu, aby wbić się na jakikolwiek szczebel kariery, gdzie cena nie gra roli. Musimy się takich ludzi wystrzegać i wiedzieć, jakimi kategoriami myślą. Działania ich są irracjonalne, ponieważ trudno jest przewidzieć następny krok. W pewnym sensie poprzez odpowiednią konstrukcje słowną, aby pokryć zapotrzebowanie rynku propagandowego, przebijają się w tym gąszczu informacyjnym i nie zawsze są wychwyceni. Jednak precyzyjnie analizując, wyraźnie dostrzegamy ich kierunek oraz podteksty wypływające z ich doktryny działania, która bardzo negatywnie wpływa na całokształt pracy, ukierunkowany w propagowanie przyjaźni i pokoju.

 

Nigdy, powtarzam nigdy nie nastąpi odwilż, jeżeli będzie się dopuszczać do pewnych spraw ludzi, którzy z wewnętrznie zaszczepioną nienawiścią, zieją ogniem niezgody w kierunku Polski i Rosji. W celu osiągnięcia prywatnych korzyści w oparciu o ludzi działających wspólnie i porozumieniu, których z całą pewnością nie łączy dobro obojga narodów. Ich cele są inne często materialne i bardzo głębokie. Jakie dokładnie czas z pewnością pokaże. A my Słowenie, nie dajmy się, aby zaraza ta nas nie dosięgła! (…)

© 2014 Wszystkie prawa zastrzeżone.

Załóż własną stronę internetową za darmoWebnode