BRATERSTWO POLSKO - ROSYJSKIE

Informacje o Noworosji – PRAWDA CZY FAŁSZ ?

Od początku śledzę informacje, jakie ukazują się w polskich mediach na temat Noworosji i porównuję je z tym, co faktycznie miało tam miejsce. Nie znalazłam ani jednej obiektywnej wiadomości, ani jednego prawdziwego newsa. Oto kilka konkretnych przykładów ukazujących charakterystyczny sposób przeinaczania faktów:

1. Po zbombardowaniu przystanku autobusowego przez ukraińskie wojska TVN podało informację zaczynającą się od słów: Dziś separatyści ostrzelali przystanek autobusowy znajdujący się na terenach kontrolowanych przez separatystów. Wystarczy uważnie przysłuchać się tym słowom, by wyłapać ich sens (a raczej bezsens). Separatyści ostrzelali rejon, na którym sami się znajdują i który ochraniają. Jaki w tym sens????????

2. Po zestrzeleniu samolotu pasażerskiego zanim w ogóle ktokolwiek rozpoczął śledztwo mające na celu wyjaśnienie, kto mógł doprowadzić do tragedii, polskie media orzekły: separatyści zestrzelili samolot pasażerski, w którym zginęły setki ludzi

3. Wszystkie informacje płynące z Noworosji zaczynają się od słów: Jak poinformowały siły rządowe Ukrainy, rzecznik wojsk ukraińskich, źródła ukraińskie (itp). Innymi słowy - wszystkie informacje są tłumaczone słowo w słowo z ukraińskiego na polski bez żadnego sprawdzania u drugiej strony konfliktu. Przeciętny odbiorca nie zagłębia się w sens podanych informacji i przyjmuje wszystko jako pewnik.

4. Media internetowe jeszcze w trakcie kręcenia filmu pt. Prawda (o konflikcie na Donbasie) okrzyknęły go rosyjską propagandą. Rodzi się pytanie: jak można oceniać obraz, który w ogóle jeszcze nie powstał? Film oparty jest na wydarzeniach autentycznych i opowiada historię dziennikarki, której koledzy zostają zabici podczas bombardowania, a ona sama spotyka powstańców z rozbitego oddziału. Razem wpadają w ręce ukraińskiego wojska. Na oczach kobiety żołnierze hunty rozstrzeliwują dwójkę powstańców, co rejestruje zostawiona przez nią przypadkowo na parapecie zbombardowanego domu kamera.

5. Również internetowe media przedstawiają szpiega Prawego Sektora Marię Worfomiejewą jako niemal bohaterkę i odnotowują sukces - wypuszczenie jej z niewoli separatystów w marcu 2016 r.. 29-letnia Maria zostaje przyłapana w LNR w styczniu 2015 r. podczas naprowadzania ognia na dom, w którym znajdowały się koszary żołnierzy LNR. Staje przed sądem i spędza w więzieniu ponad rok. Po wymianie jej na innych więźniów - podczas licznych wywiadów w różnych programach opowiada historię swojego uwięzienia za każdym razem w inny sposób. Począwszy od tego, że przedstawia się jako dziennikarka, a z nagrania w czasie jej przesłuchania wynika, że w chwili zatrzymania opiekowała się chorą babcią a wcześniej pracowała w fundacji charytatywnej. Nigdy w żadnej gazecie, TV czy radiu nie pracowała a swoje dziennikarskie pierwsze kroki rozpoczęła dopiero po wypuszczeniu z więzienia pisząc wspomnienia dla ukraińskiego pisma. Maria początkowo przyznaje, że po zatrzymaniu była traktowana dobrze, co zawdzięcza temu, że urodziła się kobietą (cytat!). Nie bito jej ani nie poniżano, a jednym ze strażników więziennych był jej były kolega z klasy. Jednak już podczas jakieś konferencji prasowej wspomina coś o mężczyźnie, który ją bił. Tego typu rewelacje są bezkrytycznie łykane przez polską propagandę. Na uwagę zasługuje również fakt, że coraz mniej w polskich mediach ostatnio mówi się na temat Ukrainy i Noworosji. Powód? Media przemilczają rosnący u naszego wschodniego sąsiada kult Bandery, nieustanne awantury uliczne radykałów, coraz częściej występujących przeciwko Poroszence. Wiadomości takie burzą, bowiem jasno zbudowany obraz dobrej Ukrainy i złej Rosji.

 

Braterstwo Polsko - Rosyjskie

Magdalena Wodnij

 

© 2014 Wszystkie prawa zastrzeżone.

Załóż własną stronę internetową za darmoWebnode